“ Byłem w tym roku na Gorcstoku (się zrymowało) i muszę powiedzieć że... faktycznie jest pod górkę :) zwłaszcza jak ktoś ostatni raz pod górę z plecakiem lazł z 15 lat temu. Ale jak już się dojdzie, to wyśpiewać można sobie wszystko, to co do głowy przyjdzie nam, i posłuchać znanych - a co może ważniejsze - mniej znanych utworów "klimatycznych" które na scenie z "nagłośnieniem" może by tak nie zabrzmiały... a w ciszy i głuszy gorcowej brzmiały jak należy.
Oj chyba stanę się corocznym gościem podgorcowskiej polany :)
P.S. no i wg opowiadań, to był pierwszy gorcstok na którym nie lało :) ”